• Wpisów:23
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 23:58
  • Licznik odwiedzin:6 434 / 628 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zjadło mi wpis na Pingerze! Taki fajny dla Was przygotowałam. Aż mi się przykro zrobiło. Jutro postaram się zrobić go jeszcze raz, a jak na razie mam focha na Pingera. Mówię dobranoc i żegnam się z Wami, mając głęboki smutek w oczach.







Stworzona, by żyć
 

 
Hej, witajcie ponownie dzisiejszego dnia! Nadrabiam zaległości. Korzystając z piątkowego wieczoru, chciałabym Was zaprosić na wpis, w którym powiem Wam, co ostatnio zakupiłam i co mnie zachwyciło. Zapraszam!

Na pierwszym ogień idzie rzecz, którą kupiłam już stosunkowo dawna, ale zapomniałam Wam zupełnie o tym powiedzieć. Jest to paleta z tajemniczej (przynajmniej dla mnie) firmy USHAS. Kolory cieni mnie urzekły. Lubię takie odcienie. Paletka była stosunkowo tania, coś koło 7 zł. Ale sprawdza się świetnie. Z cieniami pracuje mi się bardzo dobrze. Długo utrzymują się też na powiece, a to w moim zestawie cieni rzadkość, więc bardzo to doceniam.






Kolejną rzeczą, którą polecam jest ten krem do rąk zakupiony w Rossmannie. Nawilża, ale też szybko się wchłania, a to wymóg konieczny, który stawiam wszelkim kremom. Potrzebuję szybkiego i konkretnego nawilżenia, a ten krem już od jakiegoś czasu jest w mojej torbie i towarzyszy mi na co dzień. Cena to chyba 2 zł z groszami.




Tydzień temu nabyłam też lakier - "żel" do paznokci w kolorze, który mnie zachwycił. Nie trzyma się jakoś specjalnie długo, ale wygląda ślicznie. Przepraszam za "pięknie pomazane" paznokcie. Testowałam na szybko. Do koszyczka w Rossmannie dorzuciłam też gumki do włosów, bo były w promocji. Cena lakieru Miss Sporty- 6 zł, cena gumek - 2,50 zł.









Żeby Was nie zanudzać, dodam jeszcze informacje o żelu. Dlaczego? W Rossmannie jest promocja i możecie nabyć cudownie pachnące żele z ISANA za 2,49 zł.







To tyle na dziś. Jutro pokaże Wam, co udało mi się upolować, a na co polowałam długo, oj długo. Dajcie znać, czy mieliście jakiś produkt, jakie są Wasze odczucia i do następnego!


Stworzona, by żyć


DODATEK:

Na koniec macie sposób Kitki na UDANY SEN


  • awatar andzia0806: Też mam ten żel i one chyba w normalnej cenie są po 2 zł z czymś przynajmniej u mniw :)
  • awatar Stworzona, by żyć: @Your_Drug: Mówisz? To nie wiedziałam. :D Koniecznie muszę dokupić. :D xd
  • awatar Your_Drug: Ten lakier żelowy trzeba używać razem z bazą i top coatem z tej samej serii :D Wtedy będzie się trzymać tak jak należy.. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witajcie! Nie wiem, czemu pisze co 3 dni. Jakoś mi to weszło w nawyk. Dzisiaj znowu przychodzę ze zdjęciami. Magia takiej małej wioski potrafi zachwycić. Gdybyście byli tutaj ze mną, każdy lub niemal każdy z Was powiedziałby, że nie ma w tym miejscu nic nadzwyczajnego. Ale nie liczy się tylko miejsce - liczy się też czas, pora roku i nastrój.









Dlatego lubię spacerować, dlatego tak ubolewam, że czasami nie mam czasu ...








Pytanie do Was, które bardzo mnie ciekawi: Macie takie "swoje miejsce", gdzie uciekacie od wszystkiego i wszystkich? Co jest dla Was takim miejscem?






Stworzona, by żyć
  • awatar JaramSieRapem: Piękne zdjęcia ;)
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Ostatnie zdjęcie mnie urzekło! I własnie jakąś godzinę temu jak biegałam było takie same niebo <3 I zgadzam się, według czasami nawet zwyczajne miejsce potrafi być niezwykłe :) Co do pytania to takim moim miejscem jest plaża, gdzie mogę oglądać morze, ławka nad zalewem w okolicy, czy pobliski las. Ale często też wystarczy mi się schować pod kołdrą :D
  • awatar Mrs.Brown 2: Takie trochę tajemnicze są te zdjęcia i bardzo ładne na dodatek :) Hmm...sama nie wiem. Ja zawsze "uciekam" do swojego pokoju. Nie mam takiego szczególnego miejsca :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć! Witajcie po tej przerwie. Musiałam zregenerować siły. Nie pisałam, bo nie chciałam przelewać na Was złych emocji w związku ze stratą Gucia (bo tak nazwałam tego małego kotka).


Ale za oknem już wiosna, u Was pewnie radosny nastrój. Mi również powraca uśmiech na buzię, więc wszystko zmierza we właściwym kierunku.




Wpis pozostałością po zimie. Właśnie w długie zimowe wieczory najlepiej jest przecież zrobić sobie gorące kakao, herbatę czy co kto woli i posiedzieć przed telewizorem lub z dobrą książką. Polecam położyć sobie na kubeczku takie ciasteczko. Na ciepło smakuje obłędnie. Jestem jak najbardziej na tak.









Zauważyliście, że ja Wam tu same smakołyki wstawiam? Wyjdę w końcu na łakomczucha.


Teraz jednak, gdy cieplutkie słoneczko grzeje i grzeje, można przerzucić się na owoce. Polecam Wam takie MIKSTURY. Mnie orzeźwiają i pobudzają do życia.




Ja swoją wykonałam z kiwi, mandarynek i pomarańczy - duża dawka orzeźwienia.

Zakupiłam tablicę korkową. Ale będzie mi służyć w innym celu niż zwykle każdemu służy. Dla mnie będzie ona ogromną ramką na zdjęcia.







U mnie jak zwykle odwrócona kolejność. Przystawka na koniec. Ale gwarantuję Wam, że na każdej imprezie zniknie ze stołów w 5 minut.







Trzymajcie się ciepło! Stworzona, by żyć


  • awatar JaramSieRapem: Jaka śliczna ! ;)
  • awatar Mrs.Brown 2: Ciekawy pomysł na wykorzystanie tablicy korkowej :)
  • awatar MakeupAn: Wiosna wiosna jest magiczna :3 Też myślę o tablicy korkowej ale chyba nie mam jej gdzie powiesić :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Ogólnie nie mam ochoty dodawać wpisów, bo moje samopoczucie sięga aktualnie dna. Nic nie chcę mi się robić, jestem smutna i aż się popłakałam dzisiaj. Maluszek od Kitki jest strasznie słaby i w ogóle nie je. Próbowałam już wszystkiego, byłam u weterynarza, kupiłam specjalne mleko dla niemowląt kocich i nie pomaga. Takie bezbronne maleństwo sobie leży, ciężko oddycha, a ja nic nie mogę zrobić.To jest najgorszy ból. Bezradność i cierpienie drugiej małej istotki to najgorsze dwie rzeczy występujące w parze.





Piękny wiersz, POLECAM PRZECZYTAĆ. Mnie doprowadził do łez, a znalazłam go na facebookowej stronie, którą prowadzi mama chorej na raka dziewczynki. Nie potrafię sobie wyobrazić, jaki to ból i jaki smutek w oczach mają Ci ludzie. Ile nieprzespanych nocy za nimi, ile litrów wylanych łez. Ja nie mogę sobie poradzić z odejściem malutkiego kotka, a oni? Dla nich każdy dzień jest walka o życie i każdy niesie ryzyko porażki, przegranej.







Nie potrafię napisać tego posta, bo aż oczy pieką mnie już od łez. Nie wiem w sumie, czemu dzielę się z Wami taką SMUTNĄ WIADOMOŚCIĄ. Może potrzebuję wsparcia, może słów otuchy.

Stworzona, by żyć
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: Mam to samo... Każde istnienie jest dla mnie ważne. Płaczę kiedy umierają zwierzęta. A teraz kiedy jestem matką potrafię sobie wyobrazić ból jaki niesie za sobą strata,czy choroba dziecka.
  • awatar andzia0806: :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Za godzinę studia. Ostatnio mam jakiś stresujący okres w życiu. Nie wiem, czy szykują się zmiany, ale mam nadzieję, że nie, bo pomimo, iż je lubię, to aktualnie nie chcę niczego zmieniać.

Zauważyłam, że moja szafa się postarzała od ilości siwych ubrań. Postanowiłam się przełamać i kupić coś czerwonego - pretekstem były święta.





Pochwalę się sobą w czerwieni w następnym wpisie. Tymczasem pogadanka.

Kitka była w ciąży jak się okazało i urodziła jednego czarnucha. Mam małego kota murzynka w domu.





MOŻECIE JEJ TU SKŁADAĆ GRATULACJE, A JA PRZEKAŻE, BO AKTUALNIE JEST BARDZO ZAJĘTA KARMIENIEM!

Porządki, wiosenne porządki. Podoba mi się sytuacja za oknem, może wreszcie wrócę na rower.











Jak u Was? Co słychać?


Trzymajcie się ciepło, Stworzona by żyć
  • awatar MakeupAn: Gratulacje !! :*
  • awatar Pain changes people.: Jak ja kocham koty! Możesz mi go chętnie oddać. I tak w ogóle to masz piękny uśmiech! ;)
  • awatar Pani Hidden: Ja wolę czarne ubrania.. inne kolory to święto! :D Gratulację dla kotki ;) słodkie takie malutkie kiciusie *,* Pozdrawiam, 3maj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć, kochani!Dziś już Wielkanoc. Chciałabym Wam życzyć, aby ten dzień był dla Was wyjątkowy. Najedzcie się do woli, bo dzisiaj odstępstwa od diet i treningów są jak najbardziej wskazane. Spędźcie ten czas w gronie osób Wam najbliższych, które kochacie i które kochają Was. Uśmiechajcie się! Niech radosny wiosenny nastrój zapanuje w Waszych domach i Was samych napełni energią do dalszej pracy, nauki. Życzę Wam wszystkiego dobrego na te święta, a w Poniedziałek - niech woda leje się na całego! Mokrego, ale i słonecznego Dyngusa!

Stworzona, by żyć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam, witam! Cóż za piękną pogodę mamy za oknem - słoneczko, bezchmurne niebo i nawet jest cieplutko. A u Was jak z pogodą? BARDZIEJ WIOSNA CZY BARDZIEJ ZIMA?

Chciałabym Was dzisiaj zabrać ze mną w magiczną podróż na Kasprowy Wierch. Długa droga przed nami, więc zaczynamy.

ZABIERZEMY ZE SOBĄ TEŻ KAROLA!




Na początek, żeby Was trochę postraszyć, pokażę, ile trasy przed nami.





Ale spokojnie, my na pewno damy radę. Ruszamy!

Może jakiś rozgrzewający trunek na drogę. Co powiecie na grzane winko?





Przechodzimy obok KINA 7D.

Taka ciekawostka: My byliśmy w maju w Zakopanem w tym kinie i naprawdę fajne przeżycie. Poszliśmy na bajkowy horror, czuliśmy niemalże każdy ruch tych stworków z ekranów, powiew wiatru. Polecam, jeśli ktoś jeszcze nie był.















Jak widzicie przeszliśmy obok starego Parku Linowego i teraz zmierzamy w stronę skoczni. Jeszcze dłuższa chwilą i będziemy na miejscu.


JESTEŚMY! Stoimy na rozdrożu dróg, mamy trzy opcje:
- wjeżdżać, schodzić
- wjeżdżać, zjeżdżać
- wchodzić, zjeżdżać

JESTEŚMY LENIUSZKAMI, WYBIERAMY OPCJE DRUGĄ!














Piękne widoki niestety przysłoniła nam mgła. To jednak nie zmienia faktu, że jest tam przepięknie. Lubię ten ogrom gór - to, że są ponad wszystko. Szczyty są odizolowane od ziemi, od codziennych problemów ludzi, od smutku i łez, od pośpiechu, zamieszania i bólu. Dopiero tam wysoko w chmurach ja potrafię w pełni odetchnąć i poczuć się wolna. Cudowne uczucie.











Mam nadzieję, że podobała Wam się wycieczka ze mną. Za parę dni zaproszę Was na kolejną.


Stworzona, by żyć
  • awatar Pain changes people.: oooo pozazdrościć!
  • awatar Pani Hidden: Jak pięknie tylko pozazdrościć <3 Jak ja dawno tam nie byłam<3 ah tęsknie za górami i tym spokojem Pozdrawiam :*
  • awatar andzia0806: Bardzo fajna para z Was :D Jakie widoki :) może się latem wybiore do zakopca z rodzinką :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć! Zakopane trochę poczeka, bo teraz oto nadszedł czas na coś nowego. Kupiłam kiedyś bluzkę "z muchą". Na początku nie byłam do niej przekonana. W sumie sama nie wiem czemu, bo teraz bardzo dobrze mi się ją nosi. Uwielbiam też jej krój, wydaje mi się taka nietypowa.

OOTD i pytanie do Was? Elegancko czy na luzie - co preferujecie?
















Lubię ubierać takie "ciekawe rzeczy". Nie znalazłam inne słowa, aby określić tą część mojej garderoby. Ale na pewno przynajmniej część z Was zrozumie, co mam na myśli. Rutyna jest nudna, czasem zwykła kokardka przy szyi wprowadza świeżość i zmianę.








Jeśli chodzi o buty - kupiłam je na ryneczku, który co sobotę odbywa się niedaleko mnie. Ale na pewno botki na grubym obcasie były w tym sezonie dostępne niemalże wszędzie, a ten model jest dość charakterystyczny. Jeśli ktoś również je posiada, to może się ze mną zgodzi, że są BARDZO WYGODNE. Ja jestem nimi zachwycona. Rzadko zdarza się bowiem, żeby buty na wyższym obcasie były przeze mnie wychwalane. Te botki ze zdjęcia bardzo sobie jednak cenię . Eleganckie, pasują do wszystkiego i przyjemnie się nosi.


Jeśli chodzi o makijaż - wiadomo, że musiałam to wszystko dopełnić makijażem, nie szalałam za bardzo. Jedynie usta przemawiają ciemnym różem/czerwienią.








Na oczach brokatowy brąz, trochę złotego i beżu - ulubiony imprezowy standardzik.

Oto moja stylizacja na Halloween 2015. Zaskoczone/zaskoczeni? Zamysł był taki, żeby wykonać jeszcze makijaż - ranę, jednak z racji tego, że siedzieliśmy w domu, postanowiłam umieścić ranę na twarzy chłopaka, a nie swojej. JESTEŚCIE CIEKAWI, JAK GO URZĄDZIŁAM? OSTRZEGAM, DUŻO KRWI.

Kolejne będzie Zakopane, obiecuję.

Stworzona, by żyć




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć! 3 dni rozłąki z pingerem i już tęsknię. Wracam z kolejną porcją zdjęć z serii "nic nadzwyczajnego". Spacery z aparatem to dla mnie najlepszy sposób na zabicie nudy. Uwielbiam robić zdjęcia takim miejscom, takim rzeczom i takim zjawiskom, w których ludzie nie widzą nic ciekawego. Drzewo, grzyby, a może kot? Zdjęcia to przecież pamiątki. I jeśli tak, to ja tworzę własną kolekcję.













A po spacerze co?





Poznajcie też mojego drugiego pupilka - Bruno Was wita, latając za swoją piłką:





Bardziej lubię koty, nie wiem dlaczego. Może dlatego, że po prostu kota mam niemalże od urodzenia - śpi ze mną, budzi mnie. Przyzwyczaiłam się.

Ale wiecie co ... czasami mam wrażenie, że ma mnie już dosyć!




Ta dam! Koniec na dziś! Do jutra!


Stworzona, by żyć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hej, hej! Dzisiaj będę się chwalić i żalić. Miałam tak TRAGICZNY dzień na studiach, że muszę tu odreagować.

Nie wiem, jak Wy, lecz ja jestem zakochana w swoim złotym zegarku. Wiadomo, że złoty to jest u niego tylko kolor, bo jego cena to około 30 paru złotych. Wygląda tak:





Mam go na ręce praktycznie codziennie. Dlaczego? Bo jako student potrzebuję być z czasem na bieżąco. Żartuję oczywiście - lubię chodzić w zegarkach.

I takie pytanie do Was: ZŁOTO CZY SREBRO? W czym lepiej się czujecie?

Kolejną kwestia, której pozostałości jeszcze walają mi się po szufladach, to tatuaże metaliczne z Biedronki. Ogólnie w opakowaniu wyglądają cudownie i wiem, że u niektórych trzymają się dość dużo. Zastanawia mnie więc to, czy to ja mam taką skórę, czy coś innego jest nie tak z tymi tatuażami, że u mnie najdłużej pozostały dwa dni. A co najgorsze, po tych dwóch dniach nie wyglądały już rewelacyjnie. Jak Wam się one widzą?










Teraz UWAGA, robię plagiat. Bardzo spodobało mi się takie stawianie sobie celów i relacja tutaj z ich realizacji. Od kogo ten pomysł zapożyczyłam?

Tutaj zostawiam linka:
http://my2016goals.pinger.pl/

Jak na razie celem, który sobie stawiam, jest gitara. Kiedyś grałam, ale już prawie zupełnie zapomniałam, jak to się robi. Trzymajcie za mnie kciuki, żebym wytrwała w tym postanowieniu, bowiem przyrzekłam sobie codziennie grać choć 30 minut.






Idę zdzierać palce, do następnego!

Stworzona, by żyć
  • awatar JaramSieRapem: Ładny zegarek :) ja lubie i złoto i srebro
  • awatar Pani Hidden †: Cudowny zegarek! Co do gitary kurcze mam klasyczną i też chce się nauczyć grać bo to cudowne brzmienie ;) <3 zwłaszcza wieczorami. 3maj się :*
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Piękny ten zegarek! <3 I ja zdecydowanie wolę złoto, lepiej się w nim czuję i bardziej mi się podoba. Ojej, czytam wpis a tu wzmianka o mnie :o Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam :) No i oczywiście będę za Ciebie trzymać kciuki z tą gitarą! Ja też po maturce zamierzam dorzucić keyboard i perkusję bo kiedyś grałam i wyszłam z wprawy :( Miłego! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć, kochani! Nie wiem, co z tym Pingerem jest nie tak, ale wpis o Zakopanem po prostu przepadł. Postanowiłam jeszcze raz go dodać. Zobaczymy, jak będzie tym razem.

Wyjechaliśmy w czwartek tuż po moich zajęciach. Decyzję o wyjeździe podjęliśmy bardzo spontanicznie.









Na miejscu byliśmy około 130. Wiadomo, rozpakowaliśmy się, trochę odpoczęliśmy i tradycyjnie wyruszyliśmy na Krupówki.






Ta ławeczka "PROSTO Z REKLAMY" jest świetna. Pomysłowe miejsce.





Jechał ktoś z Was bryczką po Krupówkach? My się nie skusiliśmy, ale te koniki wyglądają uroczo - musiałam im zrobić mini sesję zdjęciowo, bo ciężko się oprzeć.




Taki fajny T-shirt wyhaczyłam. Czarny kot to motyw, który uwielbiam i wcale nie uważam, żeby czarny kot przynosił pecha. Jak na kociarę przystało, strasznie mi się takie rzeczy podobają.




OBIADEK! Takie w sumie spory obiadek. Najedliśmy się pod same uszy. Ja nawet nie dałam rady wcisnąć w siebie tego gigantycznego kotleta schabowego - rekord Guinnessa w kotlecie schabowym -POBITY!

-> -> ->

Później poszliśmy w Aqua Parku. Było już ciemno, więc zdjęcia z tej naszej wyprawy troszkę słabszej jakości.










A co do aquaparku - gorąco polecam. Mi się bardzo podobało. Odważyłam się nawet zjechać na zjeżdżalniach, a to do mnie nie podobne. Panicznie się ich boję.





Wracając już do naszego pokoju, urządziliśmy sobie spacerek po Krupówkach. Nocą wyglądają jeszcze piękniej. Spotkałam Pana, który coś sobie czytał i postanowiłam mu potowarzyszyć. Zrobiłam dla Was również zdjęcie uroczysz śpiochów Małego Bacy.







Jutro pokażę Wam, co nas spotkały na Kasprowym. :O

Trzymajcie się,

Stworzona, by żyć
  • awatar Bezpośrednio: Łoo, spontany są zdecydowanie najlepsze, super, że macie tam niedaleko ;). I zdecydowanie narobiłaś mi apetytu tym ogromnym obiadem :D.
  • awatar Stworzona, by żyć: @Your_Drug: Co pół roku? :O Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę. <3
  • awatar Your_Drug: Co pół roku mam okazję widzieć te miejsca♥ Uwielbiam tam wracać ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
To się u mnie nie zdarza, żebym dziennie wstawiła na bloga dwa posty, bo z reguły brakuje mi czasu. Ale dzisiaj postanowiłam sobie obejrzeć odcinek mojego serialu - American Horror Story. I tak nawiasem mówiąc, jeśli ktoś nie oglądał, to gorąco polecam, bo bardzo wciąga. Ja jestem dopiero na drugim sezonie, ale już mnie totalnie pochłonął. No więc słuchajcie oglądam sobie, oglądam i ciągle mi się zacina, więc daję mu szansę, żeby się naładował do końca i robię post na bloga.


Teraz post, więc nie imprezuję zbytnio, ale całkiem niedawno, jeszcze w karnawale, byłam na imprezie. Zrobiłam sobie makijaż dość konkretny. Ja osobiście na co dzień używam jedynie tusza do rzęs. Wyjątkiem są właśnie dni, kiedy idę na imprezę lub weekendy, kiedy mam czas poeksperymentować z makijażem.






Dzisiaj zgrywałam zdjęcia i przypomniały mi się te LAZY DAY z moim kotem, kiedy miałam jeszcze ferie.












Kolejny wątek z jedzeniem. Kolejny wątek ze słodyczami.






Jadł ktoś słynny torcik wedlowski? Ja dostałam pod choinkę. Mi on bardzo smakuję. W sumie smak podobny do batoników WWW. Mniaaaam! <3

Krótko, zwięźle i na temat. Jutro - Zakopane.

Mam nadzieję, że odcinek się już załadował. -.-



Stworzona, by żyć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Cześć! Wróciłam z Zakopanego już w niedzielę, ale później od razu do pracy. Musiałam przygotować się na studia, a w tygodniu kończę praktycznie codziennie o 20 wieczorem. W domu pojawiam się dopiero koło 21 i jestem tak zmęczona, że najczęściej zasypiam.

Dodam wkrótce bardzo ciekawy wpis z Zakopanego, bo chcę Wam polecić parę miejsc. My spędziliśmy czas w zimowej stolicy Polski bardzo aktywnie. Opowiem Wam o tym w kolejnym poście, który pojawi się jutro. Dzisiaj coś o jedzeniu.

1. Kroimy owoce, a dokładniej:
-dwa małe lub jedno duże jabłko
- jednego banana

+ kruszymy jedną kostkę czekolady (ja brałam mleczną z Wedla, a można też inne - co kto lubi)






2. Kupujemy jogurt, taki mniejszy.






Polecam ten smak, bo dobrze współgra z wymienionymi wyżej składnikami.

3. Blendujemy, miksujemy wszystko razem.






I gotowe - pyszny koktajl czeka na to, by go wypić. Naprawdę idzie się tego najeść - zdrowo i pysznie.



Już dość dawno temu kupiłam sobie coś takiego:









To takie jakby żelki, galaretki. Bardzo ładnie to wygląda, ale nie powaliło mnie to, jeśli chodzi o smak. Jedliście kiedyś? Smakowało?

Ostatnio wystawiliśmy z Misiem nasze szczęście na próbę.


A tak naprawdę zakupiliśmy kilka zdrapek. I wiecie co? Nie polecamy.





To tyle na dzisiaj, wracam do robienia projektu. Trzymajcie kciuki.




Stworzona, by żyć
  • awatar Stworzona, by żyć: @Andzia:): My raz, ale to dawno wygraliśmy chyba 10 zł, a teraz nic, a tyle tych zdrapek było. :D
  • awatar Andzia:): Zakopane - moje ulubione miejsce :D A zdrapki ostatnio wygrałam 15 zł w takiej za 2 :P Więc radość była :D
  • awatar Stworzona, by żyć: @a small fucker: Oo i jak w Bieszczadach? :D Ja za to tam nigdy nie byłam. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Lubię robić zdjęcia. Fotografie są dla mnie czymś więcej. Zatrzymują chwile, przechowują wspomnienia. Do profesjonalisty naprawdę mi daleko, ale podczas spacerów często wyciągam aparat. Zdjęcia pokazują piękno, które zanika, czas, który przemija, uczucia, które się zmieniają. Może być coś piękniejszego od wspomnień? A czy jest lepszy sejf dla nich niż album wypełniony po brzegi fotografiami?

















Lubię spacerować po tej ścieżce. Tutaj jest tak ładnie - szczególnie jak się ściemnia. Magiczne widoki można wyłapać, a to przecież zwykła ścieżka blisko lasu.










Jak wykorzystaliście dzień nadzwyczajny? 29 lutego zdarza się przecież raz na 4 lata. Mam nadzieję, że spędziliście go miło i w wyśmienitym nastroju. Ja właśnie wczoraj planowałam z Misiem wypad do Zakopanego. Wszystko gotowe. Zakopane - nadchodzę! Będą zdjęcia!

Stworzona, by żyć
  • awatar Andzia:): Uwielbiam Zakopane :) Młody miał cztery miesiące gdy go nad Morskie Oko zabraliśmy :P Miłej wycieczki - na pewno będzie super :)
  • awatar Salute, new me is comin ♛: @jakoś mi weszło w nawyk, przed snem sobie wmawiam "zapamiętam dzisiaj sen" i zazwyczaj działa :D I tak zdjęcia są cudowne, możemy zatrzymać ulotne chwile. A Ty robisz je świetnie, naprawdę, cudne są :)
  • awatar Your_Drug: Ładne zdjęcia :D Czekamy na więcej ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Cześć, kochani! Mała przerwa, ale tylko dwudniowa - już wracam. Cały czas przeglądałam jednak Wasze blogi. Nic nie dodawałam, bo ostatnio mam jakieś gorsze dni. Taka jakaś przygnębiona chodzę, częściowo nawet może przez tą paskudną pogodę za oknem. Ciągle deszcz, śnieg i słońce - wszystko jednocześnie, MIESZANKA WYBUCHOWA!

Pokażę Wam ciekawy sposób na nudę.

1.


2.


3.


Bez rewelacji, ale można się pobawić ze starą, zniszczoną już, torebką mamy.

Macie też tak, że sałatki możecie jeść codziennie?




Są przepyszne. I te owocowe, i te warzywne.

Oprócz sałatek mam jeszcze inne uzależnienie. KAWA! Ostatnio nauczyłam się robić taką przepyszną. <3 Zaczęłam kombinować, mieszać KAPUCZINO z kawą i mlekiem. No cudowne smaki wychodzą.




Teraz post, a ja z chęcią poszłabym na jakąś imprezę. Wiadomo, jak niemożna, to kusi. Ale jeszcze się powstrzymam. Jak trochę poczekam, może będę się lepiej bawić.



A na zakończenie tradycyjnie KOT.



Aaa zapomniałabym. Chciałam jeszcze zacząć tu na blogu nową serię. Ja często, gdy odkryję coś ciekawego w internetach, to sobie to w jakiś sposób zachowuję. Szczególnie lubię kolekcjonować cytaty. Już od dawno zapisuję je sobie w swoim notesie.

Dzisiaj chciałam Wam pokazać coś, co od dawna znajduje się na pulpicie mojego laptopa. Nie wiem jednak dokładnie, skąd i od kogo mam tą fotkę.

Też Wam się tak podoba?





Do następnego,
Stworzona, by żyć
  • awatar Pani Hidden †: mm kawka marzenie *,* sałatk uwielbiam pod każdym względem ;) a co do zdjęcia to ciekawie to wygląda Pozdrawiam ! = Zapraszam Serdecznie .
  • awatar Kosmetyki & Moda: Uwielbiam taką kawkę : )
  • awatar Lovely Mess: Cudowna nausznica. Ja też sałatki i kawa - codziennie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Tak się rozleniwiłam przez te dwa tygodnie, że nie chce mi się wracać ns te studia. A jak jeszcze sobie pomyślę, że dwa razy w tygodniu kończę o 20:15, to już w ogóle mi się wszystkiego odechciewa. No, ale zachciało się studiów, to trzeba studiować.





Ale z drugiej strony na moich studiach dowiaduję się sporo ciekawych rzeczy. Psychologia i pedagogika są całkiem ciekawe. Wiadomo teorii i nazwisk szczególnie trzeba wykuć dużo. Każdy przedmiot ma swoje dobre i złe strony.

Uwielbiam owoce. Za co? Bo są zdrowe i smaczne. Pamiętam, że gdy się odchudzałam jadłam je zamiast słodyczy. Rozumiecie? Gdy nachodziła mnie ochota na Snickers, to żeby przestać GWIAZDORZYĆ wcinałam jabłko.





Dzisiaj jadę się spotkać z dziewczynami - tak na zakończenie ferii. Trzeba jeszcze trochę zaszaleć. Później to nie będzie nawet kiedy.





Tradycyjnie wstawiam kota, bo ona towarzyszy mi codziennie. Razem sobie oglądamy TV, a szczególnie Singielkę, nawet czasami rozmawiamy. SERIO!





Przyszykowałam się do stworzenia jakiegoś sensownego tematycznie posta. Jak na razie, to w sumie taka życiówka.

Trzymajcie się ciepło.
Stworzona, by żyć
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Warto skończyć studia to przede wszystkim, no i dobrze wiemy, że i tak dasz sobie radę :D Awww i cudnego masz kota <3 Miłego :*
  • awatar Wiedźma1: Jaki słodki kotek <3
  • awatar 寶琳娜: U mnie też się już kończą ferie masakra :/ stałam sie taka leniwa :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Powinnam dzisiaj jechać na zakupy, bo moja lodówka świeci pustkami. Rodzice wyjechali, a ja mam takiego lenia, że nie chce mi się wyjść z domu. U Was też tak prószy śnieżek?




Śniadanie zjadłam, teraz pasowałoby ogarnąć pokój, kuchnię, łazienkę, zrobić małe porządki.

Ostatnio zaczęłam interesować się makijażem i takie kombinowanie z cieniami, szminkami, ajlajnerami ( )przed lustrem sprawia mi dużą przyjemność. Wiadomo, największą zmorą były dla mnie kreski. Zaczęłam swoją przygodę z nimi dopiero w ostatniej klasie liceum, bo ciężko było mi się przełamać. Wydawało mi się to zawsze bardzo trudne. No i wiadomo zrobienie dwóch w miarę równych kresek nie należy do rzeczy najłatwiejszych. Ale trening czyni mistrza.

Trenowałam, trenowałam...




To było takim moim celem. I jakoś się udało. To zdjęcie jest stare. Nie mogę znaleźć żadnego nowego. :O Więc czas zrobić i cyknąć FOTĘ.


Macie jakieś magiczne sposoby na idealną kreskę?

Stworzona, by żyć
  • awatar Andzia:): Moja kreska zawsze się różni od drugiej dlatego za często ich nie robię :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Małe zakupy z rana poprawiły mi nastrój. Z mamą wybrałyśmy się do kilku sklepów. Chociaż mamy zupełnie inny gust to lubię z nią chodzić na shopping. Kupiłam sobie sweterek w przecudnych kolorach. Bardzo mi się podoba. Niebawem się Wam nim pochwalę. Moja lokalna fryzjerka ma u siebie również biżuterię, którą można nabyć podczas wizyty. A ja, korzystając z okazji, że to mama się obcina, zaczęłam przeglądać to wielkie pudło z kolczykami, bransoletkami i naszyjnikami. Jak dobrze pamiętam, były też pierścionki. Jutro Wam pokaże,co wzięłam dla siebie. Może którejś z Was się tak spodobają, że przyjedziecie mnie odwiedzić, żeby je sobie nabyć?





Gadam dzisiaj OD RZECZY! Postanowiłam dodać wpis, bo jak się czegoś podjęło, to powinien człowiek się tego trzymać. Założyłam bloga, to chcę pisać. Może ktoś akurat poczyta, jak marudzę i jaki to straszny miałam dzień. Ech...

Mam najcudowniejszego kota na świecie!





Będę Wam spamować Kitką. Wybaczcie.




Wpadłam dzisiaj również do Rossmanna. Tradycyjnie do koszyka wpadły:
-mój ulubiony tusz
-lakier do włosów (bo mi się najzwyczajniej w świecie skończył)
- i trzy pędzle




A teraz już sobie leżę. JAK TYPOWY DRES <3

Idę spać, bo już pora. Trzymajcie się ciepło. <3

Stworzona, by żyć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Cześć! Małe zmiany zaszły tu i ówdzie na moim blogu. Postanowiłam go trochę ulepszyć i pokombinować z kodami. Chciałabym się pochwalić, że sesję zaliczyłam. Mam ferie i już sobie odpoczywam.

Mam teraz czas, żeby poczytać Wasze wpisy, poprzeglądać blogi.

Podzielę się z Wami, co ostatnio wyhaczyłam w internetach. Może wiecie, gdzie mogę takie dostać?







Śliczne te buciki. Ja mam po prostu obsesję na punkcie kotów. Jestem taką typową kociarą. Sama mam kota już bardzo długo i jakoś mi to weszło w krew.






No czy one nie są kochane?

Dzisiejsza noc była koszmarna. Nie spałam w ogóle. Teraz ratuję się kawę. Muszę zrobić szybki make-up i coś na siebie włożyć. Już prawie południe, a ja nadal siedzę w pidżamie.






Życzcie mi smacznego.

Stworzona, by żyć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Witajcie ponownie. Muszę się czymś pochwalić. Nie nauczyłam się. Za co jestem na siebie bardzo zła. Ale zrobiłam za to coś innego.




Zaczęłam ćwiczyć!!! Aaa tak się jaram, że mi się udało to rozpocząć, że nie uwierzycie.


Coś trzeba z tym swoim życiem zrobić. Zamierzam się też zacząć zdrowiej odżywiać, ale mam pewien problem.







Jutro jest TŁUSTY CZWARTEK. I tak głupio obejść się bez pączka. Wydaje mi się, że to nawet niemożliwe. :O

Trzymajcie się ciepło,
Stworzona, by żyć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć, kochani!
Nareszcie się wyspałam. Ta sesja na studiach już mnie wykańcza. Tyle stresu, nauki, a końca nie widać. Marzą mi się ferie, choćby takie, jak w liceum.


Ale koniec tego marudzenia. W żaden sposób mi to nie pomoże, a ile można o tym czytać, prawda? Postanowiłam zacząć ćwiczyć. Muszę trochę zadbać o swoje ciało. A do lata mniej więcej zostało jakieś pół roku, tak? Jak myślicie zdążę? Choćby nawet miała być to mała, niewielka zmiana, warto spróbować - dla lepszego samopoczucia.






Zaczęłam interesować się makijażem. "Dacie wiarę?" Próbuję też zarządzać w kuchni, ale to idzie mi raczej opornie. Znacie jakieś proste przepisy dla początkujących kucharzy? Jeśli tak, to chętnie podejmę się wyzwania przyrządzenia czegoś pysznego.







Na sam widok ślinka cieknie.

Jeśli chodzi o krótką autoprezentację mnie i mojej osoby:
Nazywam się Aneta. Mam już niestety prawie 20 lat. Studiuję. Jestem szczęśliwa w swoim ponadrocznym związku. Mam plany, mam marzenia. Tworzę listę rzeczy, które chciałabym w życiu zrobić. Stale ją też powiększam. Ufam ludziom, za bardzo i za często. To sprawia, że na wielu osobach się zawodzę. Nie ukrywam emocji. Z mojej twarzy można wyczytać niemalże wszystko. Nie potrafię kłamać. Jestem realistką.

Poznamy się?

Do kolejnego, Stworzona, by żyć.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Cześć, Pingerowicze! Wróciłam. Brakowało mi tego pisania na blogu, przeglądania i nieograniczonego komentowania Waszych wpisów. Chyba za bardzo do tego przywykłam i choć już usunęłam dawno swoje wcześniejsze konto, postanowiłam wrócić. Zmotywowało mnie do tego kilka rzeczy. Ale nie zagłębiając się w to, jakie to rzeczy, przejdę do konkretów.




Jeśli ktoś mnie pamięta...
Trochę się u mnie zmieniło, ale kot pozostał na swoim niezmienionym miejscu. Leży, śpi i tak na okrągło. Ostatnio wiele jednak przeszłam i wpłynęło to na mnie, na moje podejście do życia i innych ludzi. Chciałabym podzielić się z Wami swoimi przeżyciami. Może coś z nich wyniesiecie, może coś Wam się przyda. Ja bardzo często korzystam z porad pingerowiczów i DOBRZE NA TYM WYCHODZĘ!

Do kolejnego wpisu,

Stworzona, by żyć.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›